503 300 434 k.stankow@poczta.fm

Z przyjemnością przedstawiam metamorfozę Maksa, młodego chłopaka, który trafił do mnie dwa lata temu. Maks miał wówczas 14 lat. Chłopcy w tym wieku niechętnie dostosowują się do zasad. Maks był jednak bardzo zdeterminowany i dokładnie wiedział co chce. Chciał zredukować masę ciała. Mimo iż ma niemal 200 cm wzrostu, waga była zdecydowanie za wysoka. 14-sto latek nie powinien ważyć niemal 130 kg. A Maks niestety zbliżał się do tej granicy. Muszę dodać, że gdyby nie dwie fantastyczne kobiety w życiu Maksa, pewnie nie osiągnęlibyśmy sukcesu. O kim mowa? O mamie Danusi i babci Eli. To one motywowały, wspierały i … gotowały. A co najważniejsze w diecie dziecka i nastolatka- cała rodzina przeszła na zdrową stronę mocy.

Oczywiście Maks jest typowym nastolatkiem, który lubi z kolegami wyjść na miasto, zjeść kebaba czy pizzę. Jednak podczas diety, takie smakołyki były przygotowywane w domu. Zdziwiony- kebab na diecie. Może być, jeśli będzie z dobrych produktów. Maks całkowicie zmienił swoje życie, ale jak sam mówi nie było specjalnie ciężko. Może dlatego że w diecie były ulubione przysmaki Maksa. Przemiana trwała kilka miesięcy, ale warto było. Z zakompleksionego dziecka stał się przystojnym chłopakiem. Mało tego, Maks w końcu może bez kompleksów i obawy o zdrowie pójść na siłownię. Nie musi się już obawiać o stawy. Przyjemnością stały się również zakupy. Maks może wybrać swoje ubrania w każdym sklepie. Kupienie spodni nie jest już problemem. I co najważniejsze mój bohater rozpoczął nowy etap w życiu- od września rozpoczął naukę w technikum. Jest typowym nastolatkiem, który nie wyróżnia się na tle swoich kolegów…no może trochę się wyróżnia, ponieważ jest bardzo wysoki, ale to akurat jego atut.

Maks – praca z Tobą była prawdziwą przyjemnością. Jesteś miłym, sympatycznym, dobrze wychowanym człowiekiem. Dziękuję Pani Danusi i Pani Eli za to że czuwały, gotowały i zmieniły swoje nawyki o 180 stopni. Teraz cała rodzina jest zdrowa i cieszy się życiem. Maks życzę ci abyś zdobywał świat, dla ciebie nie ma rzeczy niemożliwych.

Przed:

Po: