Sobota…wyczekiwana przez większość. Budzą Cię promienie wiosennego słońca i ćwierkanie ptaków. Zapowiada się cudowny dzień. Może spędzisz go na łonie natury lub spotkasz się ze znajomymi na grilla…tak miało być.
Niestety, zamiast słonecznych promieni obudził cię deszcz uderzający o parapet. Pogoda dobra, ale nie na grilla.
A ja już mam w lodówce zamarynowane mięso i co mam zrobić? Grilla oczywiście, ale w piekarniku. Pyszne i delikatne szaszłyki 🙂
Tak jak wspomniałam mięso zamarynowałam dzień wcześniej. Polecam marynowanie. Po pierwsze mięso przejdzie zapachem ziół i przypraw. Po drugie będzie miękkie i delikatne.
Ja dziś wykorzystam kawałki mięsa z uda indyka. W sumie potrzebuje ok. 500-600 g mięsa na 6 dużych szaszłyków

MARYNATA
kieliszek białego wina (najlepiej wytrawnego lub półwytrawnego)
– drobno posiekany świeży tymianek (łyżka)
– ząbek czosnku
– cebulka dymka drobno posiekana
– 2 łyżki oliwy
– łyżka miodu
– łyżka sosu sojowego
– świeżo mielony pieprz

Mięso pokrój na duże kawałki i wymieszaj ze składnikami marynaty. Zostaw na kilka godzin, najlepiej na noc w lodówce.

SZASZŁYKI
zamarynowane mięso
– cukinia
– papryka
– cebula
– pieczarki
– patyczki do szaszłyków

Patyczki do szaszłyka namocz w zimnej wodzie (nie będą się palić) a następnie po kolei nadziewaj mięso, warzywa, mięso, warzywa i tak do wykorzystania składników.
Gotowe składniki podsmaż chwilę na patelni grillowej a następnie grilluj w piekarniku w 180 st. C ok. 20 minut aby mięso ładnie się przyrumieniło. Miód i sos sojowy sprawiają, że mięso będzie karmelizowane.

Szaszłyki świetnie smakują z rukolą skropioną oliwą, świeżą bagietką i słodkim sosem chili.
Polecam. Świetne danie na obiad 🙂

Grillowanie to świetny zamiennik smażenia. POLECAM.